Październik 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
zł
  ON
zł
  Lpg
zł
 
  USD
zł
  EUR
zł
  CHF
zł
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Urzędnicy radzą, a chorzy cierpią
Rozmiar tekstu: A A A
Wicemarszałek województwa Mirosław Górski wizytował wczoraj oddziały szpitalne w Słupsku oraz budowę nowych obiektów przy ul. Hubalczyków. Na konferencji prasowej stwierdził: - W ciągu dwóch tygodni warunki chorych na raka z chemioterapii muszą się poprawić. Na okres przejściowy można w szpitalu wygospodarować kilkanaście miejsc. Gdzie? To zadanie dyrektora. Jedno postanowiono: nie będzie łączenia pierwszego i drugiego oddziału wewnętrznego. Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu dyrektor szpitala Ryszard Stus wpadł na taki pomysł. Łącząc dwie interny chciał wygospodarować miejsce dla „chemii”. W praktyce jednak równałoby się to likwidacji I oddziału wewnętrznego. Jednak pomysł oprotestowali i pacjenci, i pracownicy szpitala. M. Górski mówił, że nie widzi chęci pomocy chorym na raka przez ordynatorów szpitalnych oddziałów. Żaden nie chce przyjąć ich do siebie na kilka miesięcy. Do czasu zakończenia prac w budynku przy ul. Hubalczyków, dokąd przeniesie się stacja dializ, a jej pomieszczenia dostanie chemioterapia. Posłanka PiS Jolanta Szczypińska, zauważyła, że najwięcej wolnych miejsc jest na chirurgii onkologicznej. Na 20 łóżek zajętych było 5. Ale to nie znaczy, że "chemia" przejdzie właśnie tam. Dokąd? Tego dyrektor Stus jeszcze nie zdradza. Przypuszcza, że negocjacje z ordynatorami skończą się "dyplomacją nakazową". Ktoś dostanie polecenie przyjęcia "chemii". (LL)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Pomorza
data dodania:2006-03-07
wyświetleń:1886

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 14 Gości